F-Diosmina 500 – opinie po słabych proszkach firmy ForMeds

Ostatnio czytałam dużo opinii na temat różnych środków na leczenie żylaków i sama chciałabym dodać jedną. Początkowo oczywiście nic nie wskazywało na problem z krążeniem krwi w dolnych kończynach. Co prawda od zawsze byłam osobą puszystą, tu i ówdzie było trochę więcej ciałka. W szkole zawsze byłam wyśmiewana z tego powodu, a później już wszelkie stresy zajadałam tak, że stawałam się znowu coraz większa. No i koło się zamykało. Pogodziłam się z faktem, że już zawsze będę gruba. Niestety oczywiście na tym się nie skończyło. Kłopoty ze zdrowiem zaczęły przybierać na sile, a zwłaszcza problem z pękającymi naczynkami na nogach. Głownie pod kolanami oraz na udach. I tak nie nosiłam odkrytych nóg, więc najpierw zlekceważyłam dolegliwość. Potem jednak zaczęły się bolesne skurcze, mrowienie nóg w nocy. Nie dawało mi to zasnąć spokojnie. Nogi coraz częściej puchły, ale coraz rzadziej wracały do stanu normalnego. Zaczęłam poważnie obawiać się o zdrowie kiedy już widoczne były pierwsze żylaki. Moje samopoczucie całkiem sięgnęło dna.

F-Diosmina 500 a opinie mojego lekarza

Wybrałam się do lekarza pierwszego kontaktu, ten zaś polecił kupić w aptece preparat ForMeds F-Diosmin 500, jest to suplement diety w proszku, do sporządzania zawiesiny doustnej. Skład tego środka to przede wszystkim diosmina, która odpowiada za wzmacnianie i uszczelnianie ścian żylnych. Zaczęłam kurację i miałam nadzieję na szybkie wyzdrowienie. Przez pierwszy tydzień zażywania preparatu nie zmieniło się w sumie nic, ale tłumaczyłam sobie, że to raczej za wcześnie na konkretne rezultaty.

W międzyczasie żyły stawały się coraz grubsze i jakby ‘wychodziły’ ze skóry, nie wyglądało to estetycznie. Myślałam, że ForMeds F-Diosmin wspomoże leczenie, ale nadal nie widziałam żadnych zmian. Po około 10 dniach zaczęłam miewać silne zawroty i bóle głowy. Najpierw wcale nie skojarzyłam tego z zażywaniem proszku, ale gdy wyeliminowałam wszystkie zmienne okazało się, że to skutki uboczne stosowania preparatu ForMeds F-Diosmin 500. Niestety musiałam przerwać kurację, moja opinia na temat tego produktu jest jednoznaczna – korzyści nie widać, zaś efekty uboczne występują na pewno.

Potrzebowałam szybkiej i skutecznej pomocy

W Internecie trafiłam na maść Varosin Forte Max 100ml, która ma bardzo naturalny skład, m.in ekstrakt z kasztanowca, który odpowiada za usprawnienie przepływu krwi w kończynach. Zresztą skuteczność tego kremu potwierdzały liczne opinie na forach flebologicznych. Postanowiłam spróbować i bardzo się cieszę z tej decyzji. Przede wszystkim ta maść łagodzi uciążliwe swędzenie i pieczenie w miejscach stanów zapalnych żył. Co ważne efekt chłodzenia utrzymuje się długo, a maść szybko się wchłania oraz przyjemnie pachnie. Po około tygodniu zauważyłam, że żyły nie wychodzą już tak bardzo ‘na wierzch’. Zdecydowanie zmniejszył się też obrzęk nóg oraz nocne mrowienie. Byłam bardzo zadowolona z rezultatów. Kuracja trwała około miesiąca, a ja nie odnotowałam żadnych skutków ubocznych!
Zauważyłam cień nadziei na poprawę stanu zdrowia, a to dało mi dodatkową motywację by rozpocząć dietę oraz więcej się ruszać. Teraz nadal stosuję Varosin Forte Max pomimo, że już moje kłopoty z żylakami minęły. Chcę mieć piękne, zgrabne i gładkie nogi – dlatego profilaktyka przede wszystkim. Polecam!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


47 + = fifty four