Kapsułki na żylaki Aesciner Retard – opinie się nie potwierdziły

aesciner-retard-opinie

Swoją opinię na temat preparatu Aesciner Retard mogę poprzeć konkretnym doświadczeniem w temacie pękających naczyń krwionośnych i żylaków. Mam ten problem już od dłuższego czasu, ale oczywiście nie od razu się on pojawił. Stopniowo dolegliwość przybierała na sile, począwszy od uczucia zmęczonych nóg.

Skąd wzięły się u mnie żylaki?

Przez większość życia pracowałam ciężko, nie oszczędzałam się wcale. Teraz mam tego konsekwencje. Będąc młodą osobą nie myśli się o takich rzeczach, swoje zdrowie nie jest tak ważne, jak praca, dom, obowiązki, itp. Zmęczone i ciężkie nogi często bywały spuchnięte. Miałam problem, by ubrać buty. W nocy też cierpiałam, bo nogi mrowiły mnie, bolały i nie mogłam spać spokojnie. Próbowałam sobie je masować przed spaniem, albo robiłam jakieś okłady z chłodzących ziół. Niestety nic nie pomagało. Po kilku latach na nogach pojawiły się mocno pękające naczynka, które zaczęły tworzyć niebieską siatkę z żył. Wtedy też jeszcze nie przyszło mi do głowy, że to początek żylaków.

Poczytałam opinie i wzięłam Aesciner Retard

Dopiero, kiedy żyły zaczęły być widoczne gołym okiem jako grube sznury na nodze, postanowiłam coś z tym zrobić.W aptece kupiłam jakieś kapsułki na żylaki Aesciner Retard 30szt. W składzie miały wyciąg z kasztanowca, a czytałam, że pomaga on usprawnić przepływ krwi w naczyniach żylnych. Zaczęłam zażywać kapsułki od razu, mając nadzieję na szybkie rezultaty. Należało je przyjmować przed posiłkiem, 2 razy dziennie. Przyznam, że chwilę to potrwało, zanim przyzwyczaiłam się do zażywania czegoś PRZED posiłkiem. Zazwyczaj po prostu zapominałam o tym. Minęło kilka dni, kiedy już stosowałam kurację Aesciner Retard, ale widocznych efektów nie było. Nie czułam, by jakkolwiek działały. Po około 2 tygodniach zauważyłam, że spóźnia mi się okres. Bałam się, że jestem w ciąży!

Aesciner Retard – efekty uboczne

Miałam już 47 lat i czas na posiadanie dzieci mam za sobą. Przecież stosowałam antykoncepcję. Po około dziesięciu dniach miesiączka się jednak pojawiła. Było to bardzo dziwne, nigdy wcześniej nie zdarzył się taki przypadek. Przypominam, że ciągle zażywałam kapsułki na żylaki Aesciner Retard i mijał już miesiąc, a rezultatów nie było. Pobiegłam do lekarza, ten zaś stwierdził, że moje nieregularne miesiączki to skutek uboczny zażywania kapsułek na żylaki Aesciner Retard. I tak miałam zrezygnować z dalszej kuracji, ale teraz byłam wręcz oburzona działaniem tego preparatu.

Musiałam poszukać czegoś lepszego

W Internecie znalazłam ciekawy środek na żylaki – Varosin Forte Max w kremie. Skuteczność tej maści potwierdzały liczne pozytywne opinie na forach i na stronie internetowej. Skorzystałam z promocji i kupiłam 3 tubki w cenie 2. Po kilku dniach smarowania czułam wielką ulgę, przede wszystkim efekt chłodzenia piekących miejsc. Po około 2 tygodniach czułam wyraźną poprawę – głównie nie było widać nowych pękających naczynek krwionośnych. Jakoś około miesiąca kuracji można było stwierdzić zanikanie grubych żył, które wystawały nawet pod rajstopami. Bałam się jednak jakichś skutków ubocznych. Postanowiłam iść za ciosem i chodziłam na basen oraz uprawiałam nordic-walking z koleżankami. Minęły 3 miesiące, a mimo wszystko nic się nie działo niepożądanego. W końcu byłam zadowolona z rezultatów. Nawet blisko 50-tki można czuć się kobieco i emanować seksapilem. Polecam!
Bożena, 48lat

4 Komentarze

  1. Niska cena za jedno opakowanie – zdecydowanie na plus. Starczyło mi na niecały miesiąc kuracji. Jednak następnym razem będę szukała czegoś o bardziej zaawansowanym składzie, bo w swoim przypadku potrzebuję jeszcze diosminy.

  2. Dla mnie Aesciner to bardzo dobre uzupełnienie leczenia wszystkich problemów z żyłami, od zakrzepicy po żylaki. Jednak jako osoba z żylakami oczekuję efektu WOW, natychmiastowego chłodzenia, które niestety może mi zapewnić tylko dobrej jakości maść. Pewnie jednak nie wszyscy są tacy wymagający i komuś same tabletki z naturalnym składem na problemy żylne wystarczą. Pozdrawiam cieplutko!

  3. Witam, szukam więcej informacji na temat tego kremu varosin. To już któraś z rzędu pozytywna opinia o jego działaniu na żylaki. Z chęcią poczytam więcej, a może i kupię.

    • Hej, używam tego kremu nieprzerwanie od 4 miesięcy, więc co nieco już mogę na jego temat powiedzieć. 😉
      Po pierwsze, mają swoją oficjalną stronę, więc wszystkie “medyczne” informacje znajdziesz w jednym miejscu, czyli tutaj https://varosinforte.pl/. Nie ma sensu, żebym ci to wszystko przepisywała, bo nikt mi za to nie płaci haha. Ale na pewno paczka z tej strony przychodzi cała i zdrowa (wszystkie moje 3 dotarły bardzo szybko).
      Żylaki mam zdiagnozowane od 7.05.2018 roku. Dużo to w moim życiu zmieniło, niestety na gorsze. Przez pierwsze parę miesięcy po usłyszeniu wyroku, że moje żyły będą tylko coraz bardziej i bardziej się skręcały, nosiłam najgrubsze możliwe rajstopy, nóg nie pokazywałam w ogóle. Gdy temperatury nie pozwalały mi na zakryte nogi, to praktycznie nie wychodziłam z domu, nawet gdy moja córka błagała mnie o spacer. Wyobrażacie sobie? Czułam się podwójnie źle, bo na dodatek byłam złą matką dla mojego dziecka.
      Mąż wreszcie mi uświadomił, że albo coś z tym zrobię albo nie będę w stanie normalnie funkcjonować, co odbije się na naszej rodzinie. Ze łzami w oczach, ale musiałam przyznać mu rację. Tak jak wspominałam, kupiłam krem, od razu zaczęłam smarować. Dzień w dzień. Po 3 tygodniach, jednego wieczora przyszła do mnie moja córka. Akurat siedzieliśmy razem w ogródku, ja w krótkich spodenkach czytałam książkę na ławce. Asia przytuliła się do mojej nogi i zapytała ze smutkiem “Mamo, mamo, gdzie zniknęły te wszystkie robaczki, które miałam na nogach?”. Wtedy sobie właśnie uświadomiłam, ze faktycznie – moje żylaki przestały być widoczne o połowę! Warto przekonać się samemu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


fifty four ÷ = 18