Rostil opinie po mojej przygodzie z tabletkami

Rostil opinie

Kilka lat temu zostałam szczęśliwą mamą. Moje ciało wróciło szybko do pierwotnego wyglądu, jednak moje nogi zostały oszpecone żylakami. To był problem, którego nie mogłam się pozbyć. 

Na początku stosowałam domowe sposoby – spanie z nogami położonymi na poduszce, okłady zmniejszające obrzęk, a nawet specjalne pończochy nie przyniosły oczekiwanego efektu. Nie powiem ulga była, ale problem nie znikał. Zaczęłam szperać po internecie w poszukiwaniu super produktu, który by mi pomógł. Zapisałam się na jedno z forum dla kobiet, aby tam doradzić się innych pań, które miały ten sam problem co ja. Jedna z internautek poleciła mi Rostil. Są to tabletki, które miały mi pomóc raz na zawsze pozbyć się problemu.

Rostil opinie

Zaczęłam je stosować. Po kilku dniach nie było większych zmian. Muszę przyznać, opuchlizna nie znikła, tylko mniej odczuwałam żylaki. Po wykorzystaniu całego opakowania wiedziałam jedno. Rostil to jedna wielka ściema! Szybciej wątroba mi padnie od barania tabletek niż rostil przyniesie zamierzony efekt.

To, że rostil się nie sprawdził, to nie oznaczało, że się poddam. Moje poszukiwania trwały dalej. Przy pewnej luźnej rozmowie z koleżankami z pracy poruszyłam temat mojego wstydliwego problemu. Wtedy jedna z nich poleciła Varosin Forte Max. Jest to krem, który trzeba wsmarowywać w tę część nóg, gdzie pojawiają się żylaki.

Varosin Forte Max opinie

Na początku miałam obawy, czy krem poradzi sobie z moimi nogami. Ale jak to mówią nie ma ryzyka nie ma efektów. Tak więc zamówiłam Varosin i zaczęłam go stosować. Po kilku dniach opuchlizna ładnie się zmniejszyła. Był to duży plus. Po około 2 tygodniach były już widoczne pierwsze duże efekty. Moje żylaki zaczęły się zmniejszać. Nie wierzyłam własnym oczom. Po tych wszystkich poszukiwaniach w końcu trafiłam na świetny kosmetyk!

Po kuracji kremem Varosin Forte Max nareszcie mogłam zacząć nosić sukienki i krótkie spodnie. Bardzo mi tego brakowało. Po pozbyciu się mojego wstydliwego problemu w końcu mogłam zakładać ubrania na jakie miałam ochotę. Poczucie własnej wartości powróciło na odpowiedni poziom.

4 Komentarze

    • No tak, wydaje mi się, że inaczej by o nim nie pisali. 😛 Moja siostra go używała, bo po ciąży miała kłopot z żylakami. Spisał się na medal, nawet, gdy już żylaki jej zelżały to i tak go używa regularnie.

  1. Nie testowałam Rostilu, brałam kiedyś Diohespan Max, ale nie byłam zachwycona efektami. Może faktycznie wzmocniło to moje żyły, ale nie czułam się lepiej we własnej skórze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*