Alantandermoline – opinie o żelu, ale na zmęczony portfel

Jak wskazują najnowsze statystki, co 4 osoba ma problem z żylakami. To dość wstydliwy problem, chociaż można go zakryć np. rajstopami czy długimi spodniami. Czasami jednak żylaki łączą się z problemem odczuwania bólu, dyskomfortu i popularnego “kręcenia nóg”. Częściej problem żylaków spotyka kobiety, jednak u mężczyzn również występuje. Warto dbać wcześniej o swoje nogi i profilaktyką prowadzić do tego, żeby zawsze były zdrowe i piękne.

Alantandermoline – opinie o żelu na zmęczone nogi

Moje nogi, to moja praca. Jestem stewardessą, więc nogi mam okryte. Zawsze chodzę do pracy w spódnicy. Uważam, że moje nogi są poniekąd moją wizytówką. Kiedy pojawiły się na nich popularne pajączki i zaczęłam odczuwać zmęczenie na stopach, wiedziała, że coś zaczyna się z nimi dziać. Jest to możliwe, ponieważ mam słabe krążenie krwi. Dodatkowo praca cały czas na stojąco robi swoje. Jestem trochę po 30, więc nie jestem w tym statycznym wieku osób, które są podatne na problem żylaków.

Zdecydowałam, że muszę wypróbować maści i żele, żeby móc przynieść sobie ulgę. Pani w aptece poleciła mi żel na żylaki Alantandermoline. Kosztuje on naprawdę niedużo, bo niecałe 5 zł. Cena śmieszna. Opakowanie dość małe, bo tylko 50 ml, ale na początek pomyślałam, że wystarczy. Szczególnie że oczekiwałam szybkiej ulgi. W składzie tego żelu znajduje się heparyna, więc idealny składnik na zmęczone nogi i problemy z krążeniem. Dodatkowo jeszcze wyciąg z kasztanowca, który doskonale działa na żylaki. Byłam bardzo zadowolona z tego żelu i czekałam na efekty. Trochę się zawiodłam. Na początku moje nogi rzeczywiście nie były takie zmęczone i czułam, że są lekkie. Później niestety żel jakby przestał działać. Do tego opakowanie jest takie małe, że nawet w wyjeżdżając do pracy, nie wystarczało mi, tak jakbym tego chciała.

Kupiłam Varosin Forte Max i się mocno zdziwiłam

Koleżanka z pracy poleciła mi Varosin Forte Max. Kupiłam maść, która jest o wiele większa, bo ma 100 ml. Wystarczała mi w podróży. Okazało się, że jest ona bardzo wydajna i wystarcza na długo. W składzie same naturalne składniki, ale tutaj nawet nie patrzyłam już tak dokładnie. Zależało mi na tym, żeby produkt pomógł. Do składu od ostatniego razu byłam sceptycznie nastawiona. Wolałam zauważyć efekty. Smarowałam maścią nogi w wyznaczonych miejscach przez tydzień. Początkowo dałam sobie 7 dni. Po pierwszym stosowaniu zauważyłam i poczułam, że moje nogi nie są już tak zmęczone, zmniejszył się ból i zniknął obrzęk, który pojawił się po pracy. Okazało się, że maść Varosin Forte Max działa o wiele lepiej niż poprzedni produkt, który używałam. Bardzo spodobała mi się konsystencja. Maść bardzo szybko się wchłania, więc można się od razu ubrać i lecieć np. do pracy. Ja jestem z tej maści bardzo zadowolona, ponieważ pomogła odzyskać mi zdrowie i przede wszystkim wiarę w to, że nadal mogę pracować i niczym się przejmować. Jeżeli problem powróci (chociaż naprawdę w to wątpię), to będę używała tylko Varosin Forte Max. Zostawiłam sobie pół tubki, której nie zużyłam, bo już nie potrzebowałam.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


÷ 5 = two