Żel Esceven – opinie po nieudanej kuracji

Witam, bardzo chciałabym wypowiedzieć się na temat mojego sposobu leczenia pajączków i żylaków. Mam dosyć wymagającą pracę, dużo chodzenia bez odpoczynku i niestałe pory spożywania posiłków. Niestety przyczyniło się to jeszcze bardziej do rozwoju mojego problemu. Początkowo tylko pajączki i ledwie widoczne żylaki – podobno genetyczne, ale nie przypominam sobie by ktoś z mojej bliskiej rodziny miał aż tak duży z tym kłopot. Bardzo brzydko to wyglądało, a jak na osobę w średnim wieku chciałabym móc elegancko i modnie się ubrać. Powiem więcej – moja praca tego wymaga. Szef również.

Opinie o Esceven po całej kuracji żelem.

Po całym dniu pracy często nie miałam sił na dojście do łóżka, nie wspomnę o domowych obowiązkach. Silne obrzęki i skórcze nóg nie dawały mi normalnie funkcjonować w domu. Zabrałam się za rozwiązywanie tych dolegliwości, trafiłam gdzieś przypadkiem na żel Esceven. Ulotka mówi, że ma działanie przeciw obrzękowe, więc powinno mi pomóc. Po kilku wcieraniach zauważyłam na skórze małe krostki, nie przejęłam się zbytnio bo nie bolały. Później jednak obszar występowania wysypki zwiększał się bardziej, aż całe uda i łydki były pokryte małymi krostkami. Wyglądało na uczulenie. Żel sam w sobie ‘chłodził’ skórę tylko na parę minut, później znowu czułam nieprzyjemne pulsowanie i mrowienie, obrzęki nóg nadal występowały. Odstawiłam lek.

Z pomocą przyszedł mi internet!

Szukałam czegoś skuteczniejszego i przede wszystkim delikatnego dla skóry zaś efektywnego w działaniu. W Internecie znalazłam bardzo pozytywne opinie na temat maści Varosin Forte, załapałam się dodatkowo na promocję 3+1 gratis i sprzedawca gwarantował działanie, a jeśli nie – to zwrot kosztów po odesłaniu opakowania! Zachęciło mnie to bardzo. Przejrzałam skład i jestem mile zaskoczona. Varosin Forte Max zawiera składniki wyłącznie pochodzenia naturalnego m.in. babka lancetowata i kasztanowiec. To właśnie dzięki temu zachowując niezwykłą skuteczność, jest także w pełni bezpieczny i nie daje żadnych skutków ubocznych.

Faktycznie ukoił świąd i pieczenie nóg gdy wróciłam z pracy. Po około tygodniu stosowania naczynka przestały pękać, tak jakby były wzmocnione, mniej kruche, natomiast te już obecne wchłonęły się. Żylaki zaczęły się zmniejszać, przestało mnie ‘mrowić’ w tym miejscu. W nocy nie czułam pulsowania. Warto wspomnieć, że stosowałam maść dwa razy dziennie, rano przed wyjściem do pracy i wieczorem przed spaniem. Miły zapach olejków eterycznych i roślinnych zupełnie nie przypominał tych chemicznych zapachów, które od razu dało się wyczuć na kilometr i wszyscy wiedzieli, że na coś chorujesz… Teraz chętniej pokazywałam gładkie nogi w spódnicach!

Mogąc ubierać eleganckie garsonki do pracy poczułam się bardziej pewna siebie, czym zyskałam w oczach szefa – docenił mój profesjonalizm również w tym aspekcie i pochwalił dodatkową premią za ‘zaangażowanie’.

Po ukończeniu pierwszego opakowania wiedziałam już, że trafiłam w dziesiątkę.

Mimo to, nie zaprzestałam kuracji, bo chcąc chronić się przed nawrotem trzeba stosować maść Varosin Forte również profilaktycznie. Polecam wszystkim, których ten problem dotyczy, a nawet jeśli JESZCZE nie to warto się zabezpieczyć na przyszłość, bo inwestycja w swoje zdrowie to pewna inwestycja na lata!

Danuta 44 lata, project manager

5 Komentarze

  1. Okropnie się to czyta. Nie sądziłam, że żylaki mogą być takie dokuczliwe, że aż ciężko się z nimi funkcjonuje! U mnie też stwierdzono predyspozycję do żylaków nóg, ale jak na razie mam lekkie pajączki. Chyba zainwestuję w tę maść, bo wygląda naprawdę zachęcająco.

  2. Esceven mi wpadł w oko już od pierwszej wizyty w aptece. Był bardzo tani i farmaceutki dosłownie zarzekały się, że jest najlepszy na problemy z żylakami. Na szczęśćie się wstrzymałam z zakupem, żeby poszperać w internecie i poszukać lepszych zamienników. Na cenie mi nie zależy, bo pracuję w specyficznej branży, gdzie trzeba przestrzegać wszelkich norm np. dot. przechowywania produktów. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest najtańsza rzecz, ale odpowiednie warunki są kluczowe… Pewnie cena wynika z dbałości dystrybutora o dobre warunki i odpowiednią wilgotność, także… Wezmę Varosin i dam znać, co i jak ^^

    • Siemka.
      Tutaj znowu ja, chciałam podzielić się wrażeniami po 2 miesiącach używania Varosinu – może komuś pomoże to podjąć decyzję, czy warto kupować. Postaram się być subiektywna 😉

      Krem ma fajną, poręczną tubkę, która naprawdę się mieści do torebki. Sam krem ma zdecydowanie lekką konsystencję i delikatny zapach, naprawdę nienachalny. Nie musicie się bać, że będziecie pachnieć jak jedna z tych starszych babć w autobusie, od której pachnie silnie ziołami. Wchłania się szybko, nie ma tłustej warstwy na skórze i nawilża.

      Moje żylaki już niestety są widoczne, ale nie mam bardzo mocno “poskręcanych żył”. Aczkolwiek widać, że problem już się pojawił. Po pierwszym tygodniu smarowania 2xdziennie poczułam już odciążenie w nogach. Naprawdę, nie puchły mi tak szybko! To niesamowite uczucie, bo człowiek uświadamia sobie, jaki miał wcześniej problem. Kolejne 3 tygodnie dawały coraz lepsze efekty, nogi mi nie dokuczały i nie mrowiały. Po kolejnym tygodniu pajączki zaczęły blednąć i się zmniejszać. Zobaczymy jakie efekty przyniesie kolejny miesiąc i kolejna tubka (tamtą skończyłam i teraz zamawiam następną, z tego samego miejsca https://varosinforte.pl/. A może nawet 3 jeśli znowu się trafi promocja…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


seven ÷ = 1