Diosmina Health Laboratory – opinie po kapsułkach, które zmniejszą portfel

Istnieje wiele powodów i przyczyn powstawania żylaków. Niezależnie od wieku, mogą to być problemy genetyczne lub te związane z urazami czy nawet otyłością. Duże znaczenie może mieć również styl życia czy niewłaściwa dieta. Żylaki powstają przez niewłaściwy przepływ krwi. Mówi się, że częściej na problem żylaków cierpią kobiety.

Okazuje się, że coraz częściej problem z żylakami mogą mieć mężczyźni. Ja uprawiam kolarstwo, jestem zapalonym sportowcem, chociaż nie robię tego zawodowo. Zawsze miałem wysportowane i ładne nogi. Z tym ładne, to tak do końca nie wiem, ale moja żona jest o tym przekonana. W tym roku obchodzę 62 urodziny. Mam problem z żylakami. I jest on coraz większy. Nogi nie wyglądają już jak kiedyś, a po wysiłku i wypadzie na rower, czuję je jeszcze bardziej. Więc niestety, to dotyczy również mnie i bardzo cierpię. Dyskomfort w nogach czasami przeradza się w ból, a to powoduje, że muszę schodzić z roweru. Robiłem wszystkie badania i rzeczywiście krew w moich żyłach nie krąży już tak szybko jak kiedyś, chociaż nie jestem taki stary.

Poszedłem na badania do lekarza i powiedziałem, żeby przepisał mi coś skutecznego. Pan doktor powiedział, że pacjenci chwalą sobie kapsułki na żylaki Diosmina Health Laboratory. Więc co mi szkodziło, kupiłem a aptece. W domu zacząłem czytać ulotkę. Kapsułki miały zwiększyć napięcie naczyń i poprawić krążenie krwi. Głównymi składnikami tych kapsułek były diosmina i hesperydyna — czyli bardzo dobre składniki na poprawę krążenia i w ogóle krwi. Oczywiście w składzie nie mogło zabraknąć żelatyny i barwnika. Już wtedy zaczynałem wątpić i taki dobry skład, jak to zapewniali. Zalecana była 1 kapsułka dziennie. Trochę duża, ale bez problemu można ją popić.

Przyjmowałem tak, jak trzeba. Tabletki tanie, ale chciałem, żeby pomogły. Po miesiącu poprawy jakby w ogóle nie było. Czasami odczuwałem mniejsze zmęczenie w nogach, ale może to dlatego, że po prostu mniej robiłem? Nie wiem, ale tak raczej mogło być. Innej poprawy nie było. Nogi dalej bolały, pojawiały się pajączki, a żylaki, które miałem, niestety nie przechodziły.

Przyszło ukojenie – Varosin Forte Max

W końcu przyszło ukojenie. Córka kupiłam mi maść Varosin Forte Max, która już na pierwszy rzut oka fajnie wyglądała. Opakowanie kolorowe, 100 ml, przyjemna konsystencja. Zacząłem smarować nogi rano, przed wyjściem do pracy i wieczorem, przed spaniem. Okazało się, że po 3 dniach poczułem już odprężenie w nogach. Poczułem przyjemnie uspokojenie i to utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinienem smarować maścią nogi regularnie. Tak robiłem. Po tygodniu już prawie zapomniałem, że miałem jakiś problem.

Moje objawy, które opisałem tutaj wcześniej, zaczęły znikać.

Czułem się w końcu dobrze. Już po tygodniu wróciłem na rower. Nie czułem żadnych problemów. Po miesiącu wróciłem do lekarza i powiedział, że musiały mi pomóc te tabletki. Zacząłem się śmiać i powiedziałem mu, czego używam, a tabletki od razu okazały się przegrane. Powiedział, że w takim razie, to nie będzie już ich polecał! Bardzo dobrze. Moim zdaniem tylko Varosin Forte Max przynosi lekkie i zdrowe nogi.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


eight + one =