Arnica Fast – opinie o żelu, który wcale nie działa szybko

Wraz z wiekiem na swojej skórze zauważyłam coraz częściej pękające naczynka. W ogóle mam skłonność do powstawania siniaków i różnych urazów, ale od pewnego czasu na moich nogach pojawia się brzydko wyglądająca sieć pajączków. W swojej garderobie mam sporo krótkich spódnic i spodenek, lubię chodzić w takich strojach i nie chciałabym z nich rezygnować tylko dlatego, że mam problemy z rozszerzonymi naczynkami. W związku z tym chciałam na własnej skórze wypróbować specjalny żel łagodzący takie objawy.

Arnica Fast – opinie i recenzja

Kiedy byłam w aptece znalazłem żel na żylaki Arnica Fast. Produkt od razu przykuł moją uwagę, bo wiedziałam, że arnika ma wiele właściwości łagodzących i kojących. Na opakowaniu napisane było, że żel idealnie nadaje się na stłuczenia, zasinienia i obrzęki. Uznałam więc, że nawet jeśli nie pomoże mi na pękające naczynka, to poradzi sobie z powstającymi u mnie sinikami i opuchlizną nóg. W składzie tej maści znalazłam jeszcze wyciąg z kasztanowca. W tym przypadku było to stężenie wynoszące 5%. Jak kupowałam żel, to nie wiedziałam jeszcze, że wyciąg z kasztanowca polecany jest na walkę z żylakami i pękającymi naczynkami.

W internecie sprawdziłam jakie właściwości lecznicze ma ten składnik i dowiedziałam się, że świetnie radzi on sobie z uszczelnianiem naczyń krwionośnych. Tubka kupionego przeze mnie żelu miała pojemność 50 gramów. Jej cena była naprawdę korzystna, więc postanowiłam od razu kupić dwa opakowania. Żel według wskazań producenta należało wsmarowywać nawet do czterech razy dziennie. Tak też robiłam na samym początku. Muszę przyznać, że połączenie arniki i wyciąga z kasztanowca to jak dla mnie niezbyt przyjemny zapach, ale jest to moje indywidualne odczucie. Po paru dniach przyzwyczaiłam się do tego zapachu i już mi nie przeszkadzał. Co do skuteczności tego żelu, to raczej nie zauważyłam żadnej znaczącej poprawy. Co prawda obrzęk w niektórych miejscach lekko się zmniejszył, ale nic poza tym. Żel nie podziałał dobrze na moje rozszerzone naczynka jak było je widać na początku terapii, tak po jej zakończeniu były one tak samo wyraźne. W sumie zużyłam dwa opakowania, a cała kuracja trwała około trzech tygodni.

Koleżanka doradziła mi coś skutecznego. W końcu!

Nie widząc żadnej poprawy odstawiłam ten żel i chciałam znaleźć coś zupełnie innego i bardziej skutecznego. Znowu poszłam do apteki, ale tuż przed wejściem spotkałam swoją koleżankę. Widywałyśmy się dosyć często, ale ona nic nie wiedziała o moim problemie. Kiedy jej powiedziałam, że szukam jakiejś maści na rozszerzone naczynka i obrzęk nóg, to poleciła mi Varosin Forte Max. Maść dostępna jest w internecie. Po powrocie do domu natychmiast ją odnalazłam i zamówiłam. Żel przyszedł do mnie w opakowaniu o sporej pojemności. Wyczytałam, że należy go stosować dwa razy dziennie. Tak robiłam przez jakieś cztery tygodnie i dopiero wtedy powoli zaczęłam zauważać różnicę. Okazało się, że moje rozszerzone naczynka ładnie się zamykają i wchłaniają. Skóra na nogach jest gładka, jędrna i elastyczna.

Dziś serdecznie wszystkim polecam ten żel. Jestem pewna, że pomoże on wielu osobom z żylakami i pękającymi naczynkami.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


two + three =